Aktualności

Tajemnicza akcja na Woli

Na warszawskiej Woli pojawiły się tajemnicze plakaty z hasłem:
„Czy Ty też jesteś już Homo Smartphonicus?”

Grafika to wymowny obrazek, który odzwierciedla współczesne realia – dzieci coraz częściej spędzają czas nie na podwórku czy w ruchu, ale wpatrzone w ekrany: oglądając filmiki, grając w gry, przewijając kolejne treści na smartfonach, tabletach czy komputerach.

Na plakacie nie znajdziemy żadnych informacji o autorze akcji. Brakuje logotypów, nazw instytucji, sponsorów. Jedynym tropem pozostaje QR kod – i to właśnie on kieruje nas do źródła całej kampanii: strony internetowej homosmartphonicus.pl.

źródło: https://homosmartphonicus.pl/

Tam jednak również nie znajdziemy szczegółowych informacji o autorach. Brak nazwisk, instytucji, firm czy logotypów. Są za to dane, quizy, testy sprawności i mocne, dosadne hasła.

Całość sprawia wrażenie przemyślanej, ale celowo anonimowej inicjatywy. Czy to działanie rodziców? Artystów? Edukatorów? A może nowa forma miejskiego aktywizmu? Tego – na razie – nie wiadomo.

Kim jest Homo Smartphonicus?

Według twórców strony to nowy „gatunek” człowieka – zgarbiony, z telefonem w dłoni, oderwany od świata realnego. Jego narodziny to efekt smartfonozy, współczesnej epidemii dotykającej głównie dzieci i młodzież.

Dzieci spędzają dziś przed ekranem od 4 do 6 godzin dziennie. Coraz więcej z nich ma wady postawy, problemy z koncentracją, pogarszający się wzrok i trudności w nawiązywaniu relacji. Badania przytaczane na stronie pokazują, że 90% młodzieży ma problemy zdrowotne wynikające z braku ruchu i nadmiaru ekranów.

Na stronie można wykonać quiz, który klasyfikuje użytkowników według poziomu „uzależnienia od smartfona”: od Homo Sapiens Offlineus po Homo Smartphonicus Totalus. Jest też prosty test sprawności, który pozwala samodzielnie ocenić kondycję fizyczną.

Kampania – a może projekt społeczny? – nawołuje do kontrrewolucji. Proponuje działania takie jak „strefa bez ekranu”, „cyfrowa cisza przed snem”, czy „godzina dziennie offline”. Niby proste, ale w dzisiejszym świecie – rewolucyjne.

źródło: https://homosmartphonicus.pl/

Kto stoi za akcją?

Brak nazwisk i konkretnych osób za kampanią tylko podsyca zainteresowanie. Czy chodzi o efekt viralowy? Czy może autorzy chcą, by to przekaz – a nie oni – był w centrum uwagi?

Niektórzy internauci sugerują, że to akcja zapowiadająca większy projekt edukacyjny. Inni twierdzą, że za plakatami mogą stać sami rodzice zaniepokojeni kondycją swoich dzieci.

źródło: freepik.com

Bo Homo Smartphonicus to coś więcej niż tylko plakat czy hasło. To pytanie o przyszłość naszych dzieci – i o to, w jakim kierunku zmierzamy jako społeczeństwo.

Bez względu na to, kto stoi za kampanią, jedno jest pewne – trafia w sedno. Zmusza do refleksji nad tym, jak technologia zmienia nasze życie – i czy jeszcze mamy nad nią kontrolę.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *