AktualnościSport

Czym są Fundamenty Ruchu?

Jednym z ciekawszych zjawisk minionego roku szkolnego na warszawskiej mapie zajęć dla dzieci stał się program Fundamenty Ruchu. Zajęcia pojawiły się w kilku obiektach w stolicy i zrobiły małą furorę wśród rodziców. Nie dlatego, że obiecywał medale, szybkie wyniki albo wychowanie przyszłego zawodowca. Wręcz przeciwnie. Jego założeniem jest powrót do rzeczy najbardziej podstawowych.

Jak dziecko stoi? Czy potrafi utrzymać równowagę? Jak biegnie, schyla się, skacze i ląduje? Czy podczas przysiadu kolana uciekają mu do środka? Czy przy podnoszeniu przedmiotu potrafi wykorzystać pracę bioder, czy mocno zaokrągla plecy?

To właśnie nad takimi podstawami pracuje się podczas Fundamentów Ruchu.

Dzieci ruszają się mniej. I coraz częściej to widać

Dzień warszawskiego ucznia jest zwykle wypełniony po brzegi. Najpierw kilka godzin w szkolnej ławce, później dojazd, praca domowa, komputer, telefon i kolejne zajęcia. Nawet podczas odpoczynku dzieci często pozostają w pozycji siedzącej.

Nie chodzi o to, że samo siedzenie jest czymś złym. Problem zaczyna się wtedy, gdy dziecko przez wiele godzin pozostaje w jednej pozycji, a w ciągu dnia ma coraz mniej swobodnego i różnorodnego ruchu.

Rodzice coraz częściej zwracają uwagę, że dzieci się garbią, stale pochylają głowę nad ekranem, mają gorszą koordynację, problemy z równowagą czy po prostu mniejszą swobodę ruchu. Dzieci spędzają mniej czasu na spontanicznej aktywności, a więcej w pozycji siedzącej. Z czasem zaczyna być to widoczne także w sposobie, w jaki się poruszają.

Popularne określenie „smartfonoza” nie jest diagnozą medyczną. Dobrze jednak opisuje obraz, który wielu rodziców zna z własnego domu: pochylona głowa, zaokrąglone plecy i telefon trzymany nisko przez kolejne godziny.

Fundamenty Ruchu odpowiadają na te zmiany w codziennym życiu dzieci. Nie mają diagnozować ani leczyć wad postawy. Chodzi przede wszystkim o więcej różnorodnego ruchu, wzmacnianie całego ciała i uczenie dzieci lepszej kontroli nad tym, jak się poruszają.

To nie rehabilitacja i nie kolejna szkółka sportowa

Praca nad sprawnością i kontrolą ruchu nie oznacza jednak, że zajęcia mają charakter rehabilitacyjny. Trener nie zastępuje lekarza ani fizjoterapeuty. Jeżeli dziecko odczuwa ból albo rodzic zauważa niepokojące problemy z postawą lub poruszaniem się, warto wcześniej skonsultować się ze specjalistą.

Nie są to również zajęcia przygotowujące do jednej konkretnej dyscypliny. Dzieci nie uczą się tutaj wyłącznie gry w piłkę nożną, tenisa, pływania czy koszykówki.

Program skupia się na podstawowych ruchach, z których korzystamy właściwie każdego dnia:

  • przysiadaniu i wstawaniu,
  • robieniu wykroków,
  • schylaniu się i podnoszeniu przedmiotów,
  • pchaniu i przyciąganiu,
  • skręcaniu tułowia,
  • chodzeniu, bieganiu, skakaniu i lądowaniu.

To ruchowe „ABC”, które przydaje się zarówno na boisku, jak i podczas zwykłej zabawy, jazdy na rowerze, wchodzenia po schodach czy po prostu codziennego poruszania się.

Nie tylko dla dzieci, które trenują sport

Ćwiczenia rozwijające siłę, równowagę czy koordynację przez lata kojarzyły się przede wszystkim z treningiem młodych zawodników. Dziś coraz częściej korzystają z nich również dzieci, które nie trenują żadnej konkretnej dyscypliny.

Pomysł jest prosty. Zanim dziecko zacznie specjalizować się w piłce nożnej, tenisie czy pływaniu, warto zadbać o ogólną sprawność i swobodę poruszania się. Umiejętność biegania, skakania, utrzymania równowagi czy bezpiecznego lądowania przydaje się przecież nie tylko podczas zawodów.

Nie oznacza to jednak treningu rodem z profesjonalnego klubu. Ćwiczenia są dostosowane do wieku i możliwości dzieci. U najmłodszych dużą część zajęć stanowią gry, zabawy i tory przeszkód. U starszych pojawia się więcej ćwiczeń wymagających siły, dokładności i kontroli własnego ciała.

To również dobra propozycja dla dzieci, które dopiero szukają swojej aktywności, nie czują się pewnie na lekcjach WF-u albo po prostu potrzebują więcej różnorodnego ruchu.

Z takich zajęć mogą korzystać także dzieci trenujące już sport. Jedna dyscyplina kształtuje bowiem określone umiejętności, ale nie zawsze rozwija sprawność równie wszechstronnie. Dodatkowe zajęcia mogą więc uzupełniać trening klubowy, a nie z nim konkurować.

Dzieci widzą zabawę. Trener widzi konkretny cel

Jednym z powodów, dla których Fundamenty Ruchu dobrze sprawdzają się w pracy z dziećmi, jest ich forma. Zamiast kolejnej godziny słuchania technicznych poleceń, dużą część zajęć stanowią gry, zabawy i proste zadania ruchowe.

Dzieci mogą zbierać przedmioty rozstawione między pachołkami, przechodzić przez tor przeszkód, skakać między „wyspami”, ścigać się, czołgać, rzucać piłką albo naśladować ruch partnera.

Z zewnątrz wygląda to jak zwykła zabawa. Za każdym zadaniem kryje się jednak konkretny cel.

Berek może uczyć szybkiego ruszania i zatrzymywania się. Tor przeszkód rozwija równowagę i orientację w przestrzeni. Zbieranie przedmiotów z podłogi może być okazją do nauki prawidłowego schylania się, a skakanie między wyznaczonymi polami do ćwiczenia bezpiecznego lądowania.

Dziecko ma przede wszystkim dobrze się bawić i angażować w kolejne zadania. Rolą trenera jest sprawić, żeby każda z tych zabaw rozwijała określone zdolności ruchowe.

Dużo zależy od prowadzących

Dobry program to jedno, ale w zajęciach dla dzieci ogromne znaczenie ma także osoba, która je prowadzi. W przypadku Fundamentów Ruchu bardzo dobrze odnajdują się w tej roli młodzi trenerzy i trenerki, wśród których nie brakuje studentów warszawskiej Akademii Wychowania Fizycznego.

Co ciekawe, wysoki poziom przygotowania widać już u studentów drugiego i trzeciego roku. Wielu z nich ma solidne podstawy merytoryczne, a jednocześnie wnosi na zajęcia dużo energii i łatwo nawiązuje kontakt z dziećmi. To szczególnie ważne przy zajęciach, na których trzeba połączyć konkretny cel treningowy z zabawą i sprawić, żeby młody uczestnik chciał wrócić na kolejne spotkanie.

Szczególnie dobrze sprawdzają się prowadzący, którzy potrafią obserwować sposób poruszania się dziecka i na bieżąco dostosowywać zadania, nie zamieniając przy tym zajęć w kolejną szkolną lekcję. Dla dziecka nadal jest to gra, tor przeszkód czy sportowe wyzwanie. Trener wie natomiast, co chce w ten sposób poprawić.

Warto przy tym zauważyć szerszą zmianę zachodzącą na warszawskiej AWF. Uczelnia coraz mocniej zajmuje się nie tylko sportem wyczynowym, ale również codzienną sprawnością dzieci i młodzieży. Jednym z przykładów jest program „WF z AWF”, w ramach którego badana jest kondycja fizyczna i podstawowe umiejętności ruchowe uczniów.

Na problem ten regularnie zwraca uwagę również rektor AWF Warszawa prof. dr hab. Bartosz Molik, ponownie wybrany na kadencję 2024–2028. Od kilku lat mówi o spadającej sprawności dzieci i potrzebie zwiększania ich codziennej aktywności. To kierunek bardzo bliski temu, na czym opierają się Fundamenty Ruchu. Zanim zaczniemy myśleć o wynikach sportowych, warto zadbać o podstawową sprawność młodego człowieka.

Fundamenty Ruchu dopiero zaznaczają swoją obecność w Warszawie

Fundamenty Ruchu nie są związane wyłącznie z jedną placówką. Zajęcia pod tą nazwą można znaleźć w kilku miejscach w Warszawie.

Jednym z nich jest Centrum Ruchu Perfecto na Woli. Rodzice szukający podobnych zajęć powinni zwrócić uwagę przede wszystkim na kwalifikacje prowadzących, liczebność grup oraz sposób prowadzenia treningów. Ważne, żeby zabawa nie była przypadkowa, ale służyła rozwijaniu podstawowych umiejętności ruchowych.

Więcej informacji o samych założeniach programu można znaleźć na stronie Fundamenty Ruchu – opis zajęć.

Dzieci nie zawsze potrzebują kolejnej szkółki sportowej i rywalizacji. Czasami bardziej potrzebne jest miejsce, w którym mogą po prostu biegać, skakać, wspinać się i próbować różnych form ruchu, a przy okazji lepiej poznawać możliwości własnego ciała. Wszystko pod okiem osoby, która wie, po co wprowadza kolejne zadania.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *